Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Konkursy » Jak dzieci chwaliły Podkarpacie [RELACJA, FOTO]

Jak dzieci chwaliły Podkarpacie [RELACJA, FOTO]

                                  
2011-11-25 19:43, ostatnia aktualizacja 6 miesięcy temu
FOT. Adam Janusz. Finał konkursu

24 listopada odbył się finał konkursu „Polska Prezydencja w Unii Europejskiej – Pochwalmy się Podkarpaciem”. Było mnóstwo dobrej zabawy.


Na występy dzieci, których inscenizacje zwyciężyły w konkursie “Pochwalmy się Podkarpaciem” dobiegam spóźniona. Finał odbywał się w budynku WSIiZu przy ul. Sucharskiego, a dokładnie w Klubie Akademickim. Także na parterze i piętrach budynku młodzi ludzie na starcie swoich przyszłych karier, spokojnie siedzieli na zajęciach, a w podziemiach trwała prawdziwa dziecięca rewia. Już na progu witają mnie piski, śmiechy, tupot nóżek, uczniowskie twarze zlewają się w jedno, jak na przyśpieszonym filmie. Nauczycielki popijają kawę i wymieniają uwagi, od czasu do czasu łapiąc w biegu jakiegoś ucznia w tatarskim kubraku i spływającymi czarna farbą tatarskimi wąsami, któremu należy się pedagogiczne upomnienie. Dzieci do występów przygotowały się starannie. Poloniści napisali scenariusze, które przedstawiały zazwyczaj dwa oblicza Podkarpacia – jedną tradycyjną z folklorem i słowiańskimi legendami i drugą – nowoczesną, europejską, wyrażaną w różnych językach.

Właśnie trwa przerwa i część dzieci zajada się przygotowanymi specjalnie dla nich smakołykami. Podchodzi do mnie Katarzyna Stępak, członkini Regionalnego Centrum Informacji Europejskiej w Rzeszowie, o której pisaliśmy przy okazji lekcji nt. UE w dziecięcych oddziałach publicznych bibliotek. – Szkoda, że nie zdążyła pani na występy maluszków. Trzeba było widzieć sześciolatków ze szkoły w Żurawicy – roztkliwia się i wraca do swoich obowiązków – dziś koordynuje wolontariuszy – polskich i ukraińskich studentów WSIiZu, o których Iwona Bereś, pomysłodawczyni konkursu, powie na końcu, że „własnymi płucami dmuchali balony”.

W kątach sali leżą chwilowo porzucone rekwizyty: wiązki słomy, stoły, uginające się od podkarpackich specjałów: proziaków, markowej kiełbasy, miodu i konfitur, pierogów, zwierzęce skóry, naftowe lampy. Za chwilę zaczną się występy starszych finalistów. Szkoły do konkursu przygotowywały się od września, miały za zadanie nagrać scenkę na temat Podkarpacia i polskiej prezydencji, i do 10 listopada przesłać filmy. Następnie jury wybierało po trzech laureatów w poszczególnych kategoriach wiekowych – klasy I-III i IV-VI. Właśnie zaczyna się humorystyczne przedstawienie dzieci ze szkoły w Jarosławiu. Uczniowie opowiadają jarosławską legendę, której towarzyszą przezabawne piosenki - muzyka z radiowych hiciorów z dostosowanym do sytuacji tekstem. Zajęli III miejsce. – Zastanawialiśmy się nad wyższą ocenę – mówi konfidencjonalnym szeptem Dominik Łazarz, dyrektor Centrum – ze względu na ten kabaretowy wydźwięk, ale za mało w tym było informacji o UE, a to było podstawowe kryterium. Dominik ma dzisiaj prawdziwe urwanie głowy – stara się, by wszystko przebiegło bez zakłóceń i żeby wszyscy czuli się usatysfakcjonowani. – Ciężko jest zapanować nad taką ilością dzieci – zdradza w przelocie jednej z nauczycielek. Jest jak pozytywny huragan. Z Kasią, która wycisza i uspokaja samą swoją osoba, tworzą zgrany duet.

Impreza udała się wspaniale. Wszyscy świetnie się bawili. Dzieci nauczyły się sporo nowych rzeczy, a dla nauczycieli była to jedna z chwil, kiedy przypominają sobie, dlaczego zdecydowali się na ten, a nie inny zawód. Każda ze szkół została oczywiście odpowiednio nagrodzona – były specjalne upominki dla uczniów i zestawy dla szkół.

Po wszystkim proszę Iwonę Bereś, nauczycielkę Szkoły Podstawowej nr 1 w Rzeszowie, która wraz z Regionalnym Centrum Informacji Europejskiej była organizatorem konkursu, o krótkie podsumowanie. Pani Iwona promienieje. – Zgłoszenia przesłało 29 zespołów, z 24 szkół województwa podkarpackiego, zaś do samego konkursu przystąpiło 26 zespołów. Łącznie 220 uczniów oraz 41 nauczycieli. Konkurs był częścią projektu realizowanego na zlecenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych – mówi. – Komisja miała nie mały kłopot z wyłonieniem zwycięzców. Braliśmy pod uwagę trzy kryteria, które były zawarte w regulaminie, czyli zgodność występu z tematem konkursu, nawiązanie do prezydencji Polski, kreatywność i wyobraźnię w przedstawieniu walorów Podkarpacia i poziom ogólny występu; wrażenia artystyczne. Pani Iwona obiecuje, że konkurs małych inscenizacji nadal będzie organizowany, choć zmieni się oczywiście jego tematyka. – Sama jestem ogromną fanką teatru i w swojej szkole również prowadzę szkolny teatr "Igraszka" - dodaje pani Iwona.

 


ZOBACZ ZDJĘCIA


BM

 
 
 

Artykuł dodał:
cytacik Napisz wiadomość
Oceń artykuł

Ostatnio przeglądający
 
cytacik Napisz wiadomość
6 miesięcy temu